Kotki, kociaki, koty
Wielu z nas posiada koty, psy czy inne jeszcze zwierzęta, które kiedyś żyły dziko a dziś są nieodłącznym elementem naszych domów i mieszkań. Ja na przykład mam kota i zainteresowana historią udomowienia tego zwierzaka natknęłam się na wiele ciekawostek, które mogą także tłumaczyć jego naturę indywidualisty. Historia udomowienia kotów sięga jeszcze czasów starożytnych i miała miejsce na bliskim wschodzie. To tam archeolodzy natknęli się na kocie szczątki w grobowcach ludzkich, co świadczy, że już wtedy kot był bliski człowiekowi. Jednak na piedestał wynieśli koty Egipcjanie. Czcili oni koty a po ich śmierci nosili nawet żałobę. Wizerunek kota często powtarza się w rysunkach czy budowlach starożytnych Egipcjan. Tam też koty miały swoją własną boginię- Bastet. W Egipcie koty służyły do pilnowania spichlerzy, ich spryt i gibkość budziły podziw u starożytnych oraz gwarantowały, że zapasów żywności nie braknie podczas suszy czy innych kataklizmów. Nic więc dziwnego, że często mumifikowano tam koty i składano do świątyni bogini kotów. Dzięki tym mumią udało się zidentyfikować pierwszego kota domowego, od którego wywodzi się wiele dzisiejszych kotów. Dzięki kupcom fenickim koty rozprzestrzeniły się po całej Europie. A epoka odkryć i podbojów kolonijnych zawiozła je także na inne kontynenty. Tam również zaczęto udomawiać tamtejsze dzikie koty, co dało początek różnorodności ras kocich.
Domestykacja zwierzęcia takiego jak kot nie jest łatwa. Dużo prościej oswoić zwierzęta stadne, gdyż traktują nas- ludzi jako członków stada i godzą się na pewną współpracę w jego obrębie. Inaczej jednak jest z samotnikami takimi jak koty. Zawsze pozostanie w nich dzika natura chodzenia własnymi ścieżkami, co oczywiście nam miłośnikom kotów nie przeszkadza.
